Wojna GLP-1 wreszcie się zakończyła i wyłonił się nowy przywódca.
W swoim raporcie wyników za 2025 rok opublikowanym 4 lutego Eli Lilly wykazała, że łączna sprzedaż jej dwóch głównych marek, Mounjaro i Zepbound, osiągnęła w całym roku 36,507 miliardów dolarów. Wśród nich Mounjaro przekazał 22,965 miliardów dolarów, a Zepbound 13,542 miliardów dolarów. Niemal jednocześnie w raporcie finansowym Novo Nordisk za 2025 r. ujawniono, że firma Ozempic sprzedała 127,089 miliardów koron duńskich, Rybelsus 22,093 miliardów koron duńskich, a przychody z działalności związanej z otyłością wyniosły 82,347 miliardów koron duńskich. Z ujawnionych danych wynika, że sprzedaż systemu semaglutydu za cały rok sięgnęła 3,3 miliarda dolarów, ale Trelleborg ją przekroczył. Oznacza to, że jeśli liczyć go w skali molekularnej, a nie w skali pojedynczej marki, Trelleborg zajął pozycję najlepiej sprzedającego się produktu na świecie.
Nie jest to jedynie zwykłe przejęcie produktu; oznacza raczej prawdziwy punkt zwrotny w krajobrazie branży GLP-1.
W ciągu ostatnich dwóch lat semaglutyd niemal zdefiniował światowy rynek produktów odchudzających. Najpierw wdarła się na rynek diabetologiczny za pomocą firmy Ozempic, a następnie wykorzystała Wegovy do wprowadzenia odchudzania do głównego nurtu sektora konsumenckiej opieki zdrowotnej. To nie tylko ugruntowało uznanie lekarzy, ale także wykształciło rynek kapitałowy. Novo Nordisk był niegdyś największym zwycięzcą tej rundy szaleństwa na temat GLP-1 i nawet raz zmienił górny pułap wyceny europejskich firm farmaceutycznych za pomocą semaglutydu. Jednak do 2025 roku Eli Lilly wprowadził tę bitwę do drugiego etapu: dominującą siłą nie był już GLP-1 z jednym celem, ale GIP/GLP-1 z dwoma celami, który zaczął w pełni przejmować rynek high-end.

Powodem, dla którego Tepolpeptide osiągnął najwyższą pozycję, jest zasadniczo jego skuteczność.
W bezpośrednim badaniu SURMOUNT-5 opublikowanym w New England Journal of Medicine teplizumab uzyskał lepsze wyniki niż semaglutyd, osiągając średnią redukcję masy ciała o 20,2% po 72 tygodniach, podczas gdy semaglutyd osiągnął 13,7%. Nie była to marginalna poprawa; była to istotna różnica, która mogła zmienić preferencje lekarzy i wybory pacjentów. Co ważniejsze, nie było to pośrednie porównanie złożone z różnych badań, ale najbardziej przekonujący bezpośredni wynik dostępny obecnie. W przypadku rynku produktów odchudzających różnica w skuteczności wynosząca kilka punktów procentowych nie wynika z debaty akademickiej, ale raczej z realokacji recept, pokrycia płatności i długoterminowego przechowywania.
Bardziej realistyczny aspekt jest taki, że Teprotide nie zwyciężył wyłącznie dzięki scenariuszowi utraty wagi. Czerpał korzyści z jednoczesnej eksplozji rynków cukrzycy i otyłości. Mounjaro w dalszym ciągu rozwijał się na rynku produktów diabetologicznych, natomiast Zepbound poczynił ogromne postępy na rynku produktów odchudzających. Połączenie tych dwóch krzywych komercyjnych dało oszałamiającą kwotę 36,5 miliarda dolarów amerykańskich. Eli Lilly nie tylko zapewniła sobie singiel; nabyła komercyjną maszynę do leczenia chorób metabolicznych, obejmującą różne wskazania, systemy płatności i kanały. Dla dużej firmy farmaceutycznej ta zdolność penetracji rynku jest o wiele bardziej przerażająca niż pojedynczy, hitowy produkt.
Patrząc na to z drugiej strony, Novo Nordisk nie upadł nagle; raczej po raz pierwszy w tej rundzie zawodów wykazywał oznaki zmęczenia. W 2025 r. całkowita sprzedaż Novo nadal osiągnęła poziom 309,064 miliardów koron duńskich, ale firma wyraźnie przedstawiła negatywne prognozy wzrostu sprzedaży i zysków operacyjnych w 2026 r. Powody obejmują wzmożoną konkurencję w Stanach Zjednoczonych, rosnącą presję cenową, wygaśnięcie patentu na semaglutyd na niektórych rynkach międzynarodowych oraz fakt, że jednorazowy współczynnik korekty zysku brutto dla końca USA nie będzie już powtarzany w 2025 r. Innymi słowy, Problemem Novo nie jest brak popytu, ale to, że jego kontrola nad rynkiem maleje.
Jeszcze bardziej fatalne jest to, że Eli Lilly odnosi sukcesy nie tylko w dziedzinie zastrzyków.
1 kwietnia doustny małocząsteczkowy preparat drobnocząsteczkowy GLP-1 Foundayo firmy Eli Lilly został oficjalnie zatwierdzony przez FDA i od 6 kwietnia będzie dostępny w sprzedaży. Choć doustny produkt Wegovy firmy Novo został wprowadzony na rynek już w styczniu tego roku, produkt Eli Lilly jest postrzegany przez Wall Street jako potencjalny nowy punkt wejścia o większym potencjale sprzedaży na dużą skalę ze względu na brak ograniczeń związanych z jedzeniem i piciem. Oznacza to, że Eli Lilly nie jest już usatysfakcjonowana tłumieniem semaglutydu poprzez terapię zastrzykową. W dalszym ciągu rozszerza swoją linię walki w stronę podawania doustnego. Etap zastrzyku zdobył koronę, a etap oralny przejmie przyszłość. Jest to obszar, który obecnie najbardziej denerwuje rynek w przypadku Eli Lilly.
Zdjęcie
Zatem wejście Teprotumumabu na pozycję światowego czołówki to znacznie więcej niż tylko zmiana nazwy na liście sprzedaży. Oznacza to, że centrum mocy przemysłu GLP-1 przesunęło się z dominującego pierwszego etapu firmy Novo Nordisk do bardziej agresywnego drugiego stopnia firmy Eli Lilly. W pierwszym etapie był to konkurs, kto najlepiej wypromuje odchudzanie jako „supermarket”; w drugim etapie rywalizowano o to, kto w pełni zoptymalizuje skuteczność, wskazania, kanały dystrybucji, metody płatności i postaci dawkowania. To, co zwyciężyło w przypadku Teprotumumabu, to nie tylko pojedynczy punkt końcowy, ale siła cenowa całej ery chorób metabolicznych.
Jeśli spojrzymy na sytuację w dłuższej perspektywie, wojna ta jeszcze się nie skończyła. Firma Novo ma na stanie 7,2 mg semaglutydu w dużych dawkach, a w badaniu STEP UP uzyskano średnią utratę masy ciała o 20,7%, zbliżoną do zakresu stosowanego przez tirabrutynib; Eli Lilly w dalszym ciągu udoskonala swój projekt doustnego stosowania leków małocząsteczkowych, a następnie projektów obejmujących wiele celów. Obecnie wynik tej bitwy jest raczej etapowym rezultatem w 2025 r. niż ostatecznym zakończeniem. Ale jedno jest jasne: GLP-1 nie jest już erą definiowaną przez sam semaglutyd. Tirabrutinib, z inwestycją o wartości 36,5 miliarda dolarów, powiedział wszystkim, że prawdziwa druga połowa już się rozpoczęła.